środa, 21 października 2009

No i przyszedł czas na małe szperanie po kątach mojej pracowni, pełnych zwykłych i niezwykłych rzeczy, które pomagają mi stworzyć panujący tu nastrój...
...dla tych co mieli okazję poznać moją "żelazną różę" tym razem żelazny świecznik z fantastycznym, błękitnym szkliwem
...ręcznie malowane lusterka,
kuferki,
filiżanki...
A na półkach kilka światów- tu słoniowy
I jakby się dobrze rozejrzeć znaleźć można i fantastyczną ceramikę, która cierpliwie w kątach pracowni czeka na wykorzystanie i stałe miejsce w czyimś domku, bądź biurze...
Swój dom natomiast znalazła już moja biżuteria, która jak się okazało nie zmieściła się cała w tej oto witrynie. Sama nie wiedziałam że aż tyle tego jest:)

...Aniołowo...

niedziela, 11 października 2009

Kwiaty do ślubu dla Oli

W dniu otwarcia miałam przyjemność popracować także nad oprawą kwiatową ślubu Oli. Bukiet ślubny w kształcie kropli wykonany został w ciepłej jesiennej kolorystyce, która idealnie pasowała zarówno do Panny młodej jak i fantastycznej pogody która panowała tego dnia:)

Bukiet ślubny Panny młodej
Przypinki i kwiatek we włosy
Dekoracja samochodu zdominowana przez kalle i ratanowe kule

Niedawno dostałam kilka fotek ze ślubu Oli...prawda że wyglądali fantastycznie???
Ślicznie dziękuję za zdjęcia i życzę Wam takiego uśmiechu jak najwięcej:)



Wcześniejsze realizacje z zakresu usług ślubnych

sobota, 10 października 2009

Pracownia w końcu ruszyła!!!

Dzisiaj pierwszy dzień pracy i tak od świtu do nocy...swoją drogą ciekawe na jak długo starczy mi tej siły i energii:)

Dzień zaczął się jak każdy inny przez ostatnie 2 czy 3 tygodnie- pobudka ok.5-6 rano, szybki prysznic i do lokalu a tam dla odmiany zamiast sprzątania, domalowywania kątów itp spraw remontowych robienie bukietów, czyli w końcu coś co kocham jeszcze bardziej od samego przekształcania różnych miejsc w zupełnie inne, nowe, bardziej przyjazne użytkownikom.

No i w końcu otwarcie od 9,00:)

Ku mojemu zdziwieniu szybko pojawił się pierwszy klient a raczej klientka, przesympatyczna pani z uśmiechem na buzi i komentarzem po wejściu do lokalu "wow";) a po zakupach, rozmowie i kilku godzinach moja pierwsza klientka pojawiła się ponownie...tym razem po malutką dekorację do mieszkania a w prezencie na dobry początek dostałam maleńkiego żydka z grosikiem (a to chyba dobrze wróży:) i stoi sobie teraz ten jegomość na półeczce i wita gości...

Później już każdy klient w jakiś sposób podbudowywał mnie w tym co robię i w tym, co sobie wymarzyłam i w końcu przestałam obawiać się tak bardzo tego, co wielokrotnie słyszałam...że nie jest to dobre miejsce na kwiaciarnię i pracownię.
A skoro już mowa o otwarciu to czas najwyższy na jakieś fotki...

Może zacznę od przekształceń lokalu i efektów prac remontowych które pochłonęły wcale nie mało czasu, ale tak to jest jak chce się wszystko zrobić po swojemu i najlepiej jak się tylko potrafi...i tu należą się ogromne podziękowania i całusy dla mojego ukochanego mężczyzny który robił co tylko mógł żeby te moje marzenia o własnej pracowni w końcu się spełniły:* i rodzince która też pojawiła się kilka razy w trakcie prac remontowych;)

Koniec rozczulania...czas na zdjęcia:)

Od tego się zaczęło- lokal przed i w trakcie remontu
.
.
.
I w końcu widać efekty naszej pracy:)



...jest jeszcze parę niedociągnięć ale i z nimi damy sobie radę;)

piątek, 11 września 2009

Nowy lokal na długo przed remontem...

No to skoro w końcu kończę remont lokalu czas na wrzucenie jego fotek przynajmniej przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac...na zdjęciach wygląda całkiem całkiem, ale niestety po wyniesieniu wszystkich mebli i sprzętu przez poprzednich najemców na wierzch wyszło całe mnóstwo najróżniejszych nie do końca przewidywalnych niespodzianek, które ze względu na bardzo ograniczone fundusze musiałam sama naprawiać i poprawiać, dlatego nie wiem jak bym sobie poradziła bez wsparcia przyszłego męża:)